011

26 marca, 2015 4:10 pm Published by Możliwość komentowania 011 została wyłączona

Wacław Ropiecki jest jednym z niewielu artystów, któremu udało się uciec ze szponów obleśnego, łysiejącego giganta. Bo nie tylko nie dał się zwieść jego obietnicom i pułapkom, ale kiedy ten zbliżył się groźnie, zagrał mu na nosie, tworząc kierunek 'Do Życia Przez Sztukę'. Ta prowokacja sprawiła, że łysy stracił równowagę i wyrżnął w grunt tak mocno, że stracił dwa przednie zęby. Kiedy olbrzym podniósł się by z wściekłością pochwycić go w swoje sidła, ten uniezależnił się od niego zakładając 'Podróżującą Galerię WIĘCEJ ŚWIATŁA!', co tak podcięło gigantowi lewą nogę od tyłu, że ten półobrotem przewrócił się, i całą siłą walnął czołem w podłożony mu uprzejmie przez artystę głaz. Kolejne ciosy próbującemu się podnieść obleśnemu wymierzała Podróżująca Galeria za pomocą 'Rosji Nieznanej' i 'ARCHIPELAGU', by wreszcie zastosować swą koronną broń, wysyłając regularnie drogą internetową 'PORANNĄ KAWĘ!', będącą zbiorem instrukcji dla wszystkich walczących z gigantem, którzy również chcą stać się członkami załogi ostatniego okrętu.

Z powyższego opisu można odnieść wrażenie, że artysta jest mistrzem sztuk walki i geniuszem strategii. Nic błędniejszego. Zanim zapoznał się z magiczną siłą CSK, przyznawano mu regularnie w pewnych przestrzeniach tytuł patałacha roku. Dopiero kiedy przyjął nieograniczoną moc CSK (Czerwonej Szkockiej Kraty), wszelkie wrogie ataki i strategie wyglądają najwyżej jak brzęczenie natrętnych much.

Categorised in:

This post was written by galeriajadalnia

Możliwość komentowania została wyłączona.